Pułapki żywieniowe czyhają na nas na każdym kroku. Na sklepowych półkach możemy znaleźć wiele produktów, które tylko z pozoru wydają się zdrowe, a tak naprawdę sabotują Twoją walkę o szczupłą sylwetkę. Dlatego czytać etykiety produktów powinien każdy. Jak to wygląda w praktyce? Czy zastanawiacie się nad swoimi codziennymi zakupami?

Nie sposób w jednym artykule przedstawić wszystkie pułapki żywieniowe, na jakie można trafić na zakupach. Niestety, jest ich dużo! Przygotowałam listę kilku niezdrowych produktów, które z najczęściej z nieświadomości wpadają do koszyka moich Podopiecznych.

Orzeszki (solone, prażone i inne)

Słyszy się w świecie dietetyki, że orzechy to źródło wielu mikroelementów, a i również dobrych tłuszczów. Tak oczywiście jest. Jednak pamiętać należy, że prażenie, dosalanie czy obtaczanie ich w przyprawach, które mają na celu poprawić smak – nie jest zalecane, jeśli myślimy o orzechach w kontekście zdrowia. Warto wspomnieć, że orzechy to żywność o wysokiej gęstości odżywczej, dlatego tak ważne jest, aby pilnować wielkości spożywanych porcji, gdyż przeholować jest niezmiernie łatwo. 100 gram tego produktu wydaje się w oczach bardzo mało, a kalorycznie potrafi to być około 600 kcal.

ZŁOTA RADA:

Porcjuj orzechy zaraz po otworzeniu paczki i zjedz tylko wydzieloną część. Staraj się jeść je zgodnie z sezonowością (np. włoskie), wówczas rozłupać orzechy możesz samemu.

 

Słodkie napoje

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, ile cukru znajduje się w słodkich napojach gazowanych? Jeśli nie, to koniecznie dziś zwróćcie uwagę na zawartość cukru/węglowodanów w 100 ml produktu. Średnio jest to około 2–6 i więcej łyżeczek cukru, co daje od 10 do nawet 30g. Zwykle wypijacie całą puszkę czy butelkę, prawda? 250ml? 500ml?

ZŁOTA RADA:

Niestety, nie ma innej rady, jak zrezygnować z kolorowych napojów gazowanych.

 

Woda… ale czemu smakowa?

Często zadając pytanie Podopiecznemu, czy pije w ciągu dnia wodę, mówi zdecydowanym tonem „tak, piję”. Po czym przy okazji treningu personalnego widzę, że jest to woda smakowa. Nawiązując do punktu poprzedniego, w takiej wodzie znajdują się dodane cukry dla poprawy smaku, jak i również inne konserwanty i aromaty.

ZŁOTA RADA:

Wykonaj swoją smakową wodę, dodaj liść mięty, cytrynę czy plasterek pomarańczy.

 

Napoje Izotoniczne

Już na pierwszy rzut oka należy się zastanowić nad barwą tych napojów. Niebieski? Mocno żółty? I o tyle, o ile znajdują się w nich elektrolity, które faktycznie należy uzupełnić na treningu i zaraz po, to na pewno taka ilość cukru, jaka się w nich znajduje nie będzie odpowiednia, jeśli Twoim celem treningowym jest przejść na spalanie tkanki tłuszczowej.

ZŁOTA RADA:

Stwórz własny napój izotoniczny: dodaj do wody miód, cytrynę i sól kłodawską lub himalajską.

 

Jogurty naturalne

Jogurt sam w sobie jest produktem wartościowym, dlatego nie trzeba go dodatkowo wzbogacać. Na etykiecie dobrej jakości jogurtu powinny maksymalnie 2 składniki: mleko i żywe kultury bakterii. Tymczasem bardzo często znaleźć można i inne substancje.

ZŁOTA RADA:

Czytaj etykiety! Na szczęście w sklepach znajdziesz prawdziwe jogurty, a jeśli masz dostęp do swojskiego mleka, spróbuj zaszczepić bakterie probiotyczne i wykonać swój jogurt.

 

Musli

Na blogach z dziedziny zdrowego odżywiania można wyczytać, że płatki owsiane na diecie są bardzo dobre. Tak, również je uwzględniam w planach żywieniowych, ale podaję dokładny przepis, jak sporządzić owsiankę samodzielnie. Taka jest daleka od mieszanek gotowych musli, jakie można zakupić w sklepie.

ZŁOTA RADA:

Nie kupuj płatków owsianych typu „musli” – sporządź swoją zdrowszą wersję owsianki.

 

Soki czysto owocowe

Na pewno nie raz słyszeliście, że należy jeść owoce. Owszem, ale ściśle trzymając się porcji np. jeden owoc na dzień (w zależności od celu treningowego czy zdrowotnego, jaki chcesz osiągnąć). Tymczasem panująca moda na wyciskarki zaburza bilans kaloryczny, a w szczególności ilość węglowodanów do spożycia na dobę. Jeśli nie masz w sokach celu leczniczego, raczej nie kupuj i nie pij soków czysto owocowych.

ZŁOTA RADA:

Mieszaj produkty owocowe z warzywnymi. A gdy nie musisz pić soków, jedz owoce w całości.

 

Wafle ryżowe i pieczywo chrupkie

Popularne na diecie jest zastępowanie pieczywa klasycznego pieczywem chrupkim. Dlaczego tego nie zalecam? Wafle ryżowe czy pieczywo chrupkie to mocno przetworzona żywność. Twój organizm nie wie, jak sobie z nią poradzić.

ZŁOTA RADA:

Lepiej zjeść kromkę dobrego chleba, np. własny wypiek chleba gryczanego, niż stosować wafle czy pieczywo chrupkie.

 

Bezglutenowe produkty

Moda na bezgluten zawładnęła kulą ziemską. Jeśli cierpisz na celiakię – gluten eliminujesz maksymalnie najlepiej do zera, aby nie mieć z nim w ogóle styczności. Jednak wówczas musisz być bardzo czujny, wybierając „stworzone dla Ciebie” produkty na półkach sklepowych… gdy chociażby sięgniesz po pieczywo bezglutenowe, jego skład chemiczny nie ma końca.

ZŁOTA RADA:

Wybieraj te produkty, które naturalnie nie zawierają glutenu, a gdy nie musisz, czyli nie jesteś chory na celiakię, nie eliminuj glutenu do zera.

 

Fit przepisy

Choć zawsze to dobra alternatywa, to niestety kaloria zostaje kalorią. Nie należy więc dać się ponieść pokusie i zjeść więcej niż przypisana porcja.

ZŁOTA RADA:

Postanów ile chcesz zjeść, mając na uwadze kaloryczność produktu, a resztę fit przekąski rozdaj znajomym.

 

Pułapek żywieniowych jest o wiele więcej! Z jakimi Wy się spotykacie? Napiszcie! Chętnie odniesiemy się do Waszych doświadczeń.

 

Zapraszam do dołączenia do założonej przeze mnie grupy na Facebooku: Fitnessacja na talerzu

O AUTORZE TEKSTU

Aneta Piątek-Zwierzak

Trener Personalny, Medical Fitness Trainer, Dietetyk
Pomysłodawczyni i założycielka Fitnessacji w Brzegu Dolnym. Pasjonatka i praktykantka zdrowego stylu życia, Trener Personalny, Dietetyk, Instruktor Ćwiczeń Siłowych i Kulturystyki, Trener Medical Fitness i Instruktor Schwinn Cycling. Przez lata wypracowała skuteczny warsztat wiedzy praktycznej i teoretycznej. W swoim Studio Treningu Personalnego oferuje wiele form treningowych od prostych po bardziej wymagające: trening kobiet w ciąży i po ciąży, a także osób z nadwagą i otyłych. Uwielbia wyzwania i pomaganie w dążeniu do sprawności  osobom z dużą masą ciała. Doświadczenie zdobywała, pracując z ciężkimi i trudnymi przypadkami walki z nadwagą i otyłością osób nie tylko zdrowych, ale i z dodatkowymi schorzeniami: niedoczynnością tarczycy czy insulinoopornością. Jej motto to: „Znajdź siłę w głowie, a niech serce będzie najistotniejszym mięśniem” .
Autorka fanpage’a Fitnessacja&Bobo. Przyszła Mama. Założycielka grupy Fitnessacja na talerzu.