Sport wiąże się z podejmowaniem wyzwań i pracą nad samym sobą. Pokonywanie swoich słabości obecne jest w każdej dyscyplinie – piłce nożnej, sportach walki, kulturystyce czy pływaniu. Są jednak tacy, którym nie wystarczają wyzwania stawiane przez sport w standardowym wydaniu i decydują się na zwiększenie intensywności walki z samym sobą. Przykładem takiej osoby jest Sebastian Karaś, który wpław przepłynął dystans 100km w…Morzu Bałtyckim.

Decyzję o ten próbie podjąłem mniej więcej trzy tygodnie po udanym przepłynięciu kanału La Manche – tłumaczy Sebastian Karaś – Zrobiłem to w 2015 roku, ale od razu wiedziałem, że stać mnie na więcej, że dam sobie radę na dłuższym dystansie. Czułem, że jestem w stanie zmierzyć się z jeszcze trudniejszymi warunkami.

Chęć pokonania własnych ograniczeń pojawiła się więc zaraz po, wydawałoby się, sprawdzeniu swoich możliwości do maksimum i przepłynięciu wpław z Francji do Anglii. Skąd u osoby, która dopiero co wyszła zwycięsko z próby charakteru, wzięła się determinacja by przesunąć swoje granice jeszcze dalej?

Przede wszystkim, chciałem być pierwszym człowiekiem na świecie, który przepłynie 100 kilometrów po Morzu Bałtyckim. Jest to niezwykle trudne morze, z bardzo specyficzną, krótką falą. Przepłynięcie takiego dystansu na tym akwenie jest bardzo skomplikowane – można to zrobić w jeziorze, na basenie, ale w momencie wejścia do wody morskiej, jest to zupełnie coś innego. – tłumaczy wyjątkowość tego wyzwania pływak. Motywacja płynąca z chęci dokonania czegoś wyjątkowego i pokazania się z najlepszej strony pozwoliła przepłynąć stukilometrowy dystans –  Kanał La Manche przepłynęło już trochę osób, nawet kilku Polaków, więc czułem potrzebę, żeby tutaj być pierwszym. Wiedziałem, że to jest duże wyzwanie, ale jestem świadom swoich umiejętności, swojego przygotowania i wiedziałem, że nie jest to coś z czym sobie w ostatecznym rozrachunku nie poradzę.

Sport w wydaniu ekstremalnym, jakim są pływackie maratony na otwartym akwenie, pozwala sprawdzić siebie i swoje możliwości. Wyzwanie postawione przed sobą, niezależnie od tego jak pozornie nierealnym mogłoby się wydawać, stanowi doskonały pretekst do treningów i ciągłej pracy nad sobą. Wyzwania sportowe tego typu nie zawsze stanowią jednak wyłącznie cel wynikający z dużych ambicji.

Moje ostatnie dwa wyczyny były połączone też z akcją charytatywną, więc nie była to wyłącznie kwestia ambicyjna. Oczywiście, ważne było, że mogłem realizować swoje cele, ale możliwość połączenia tego z pomocą dwóm osobom – Magdzie i Jaśkowi, podopiecznym fundacji „Zdążyć z pomocą”, była dla mnie nie mniej istotna. To była podwójna satysfakcja, bo oprócz szczęścia związanego z byciem tym pierwszym człowiekiem, który przepłynął taki dystans po Bałtyku, miałem możliwość również przyczynić się do zbierania przez fundację pieniędzy na rehabilitację. Z jednej strony cel sportowy, ale cieszę się, że nie robiłem tego wyłącznie dla siebie – tłumaczy Sebastian Karaś.

Sebastian Karaś

Mistrz i Rekordzista Polski w Pływaniu
Zafascynowany pływaniem od 8 roku życia, zawodnik z wieloletnim stażem, realizujący się zbobywając kolejne rekordy w pływaniu na akwenach otwartych. 20.09.2015 r. przepłynął Kanał La Manche w 8 godzin i 48 minut, bijąc tym samym rekord Polski. 29 sierpnia 2017 roku Sebastian jako pierwszy człowiek na świecie pokonał wpław dystans z Kołobrzegu na wyspę Bornholm! 100 km przez Bałtyk przepłynął w czasie 28 godzin i 30 minut, zyskując tym samym tytuł rekordzisty świata.
Osiągnięcia:
* Zdobycie 50-ciu medali Mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych
* Ustanowienie 5 Rekordów Polski na basenie
* Przepłynięcie Kanału La Manche 20.09.2015 (41 km) w 8 godzin i 48 minut
(poprawienie rekordu Polski)
* Trzykrotne przepłynięcie dystansu Hel-Gdynia (ok. 20 km) w najlepszym czasie 4      godzin i 14 minut
* Przepłynięcie 100 km wpław przez Bałtyku 29.08.2017 (z Kołobrzegu na wyspę Bornholm) w 28 godzin i 30 minut (tytuł rekordzisty świata)
* Reprezentowanie naszego kraju na prestiżowych imprezach międzynarodowych.
Skontaktuj się z Sebastianem:

Strona www (kliknij)

Facebook (kliknij)